wtorek, 26 czerwca 2012

Prolog.

- Cassandro musimy poważnie porozmawiać. - powiedziała mama wchodząc do mojego pokoju.
  - Spoko, coś się stało? - zapytałam, ale wiedziałam co chciała mi powiedzieć i nie myliłam się ..
  - Wyprowadzamy się - oznajmiła.
  No tak. Już ze sto razy to przerabiałam. "Mam taką pracę, nic na to nie poradzę", tak mówi przed każdą przeprowadzką. "To już ostatni raz, obiecuję", a tak po. Nie lubię się przeprowadzać. Nowa szkoła, równa się nowi ludzie. Jakoś nigdy nie byłam duszą towarzystwa. Ciężko mi znaleźć nowych znajomych, a jak uda mi się to po dość długim czasie - wyprowadzamy się. Ysz. Taki już mój los.
  - Ale spodoba ci się tam! - moje rozmyślenia przerwał głos mamy.
  - Tak? A gdzie jedziemy?
  - Do Forks! - cieszyła się jak małe dziecko, któremu obiecano wielkiego kolorowego lizaka. Uśmiechnęłam się do siebie. W La Push* mieszka mój ojciec. Wreszcie go poznam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz